niedziela, 10 listopada 2013

Powrót? Tak sądzę.

Ile to już czasu minęło?
jakieś 7 miesięcy od poprzedniej notki. Eh.

Chyba znowu zacznę prowadzić bloga. Myślałam nad tym aby zmienić jego tematykę i tak zrobię. Będzie on raczej moim pamiętnikiem jak i również będę uskuteczniać tutaj swoją wesołą twórczość. Potrzebuję podzielić się gdzieś swoimi przemyśleniami oraz tym co we mnie siedzi... I myślę, że pisanie bloga mi pomoże.
Oczywiście posty związane z moimi zainteresowaniami będą się pojawiać. :) Nie zamierzam z tego zrezygnować.

 Na początek...
~
Niby tylko gwiazdka i dwukropek... Ta głupia emotikonka sprawiała, że jej serce topniało. Zapowiadało się tak dobrze. Spotkania, wspólne granie na konsoli.. Był dla niej idealny. Mimo iż była świadoma jego wad - potrafiła je zaakceptować. Na początku podchodziła do tej sytuacji sceptycznie. Bała się zaufać, zaangażować w tę znajomość. Gdy w końcu to zrobiła on zaczął się oddalać. Przestał się odzywać, proponować spotkania. Odszedł, wycofał się z jej życia tak szybko jak się pojawił. Na początku myślała, że to przez pracę i szkołę...Zdała sobie sprawę, że była głupia. Otworzyła się na kogoś, kto miał w zamiarze zabawić się jej kosztem.
Westchnęła. - Kolejny.
Tylko tym razem było inaczej. Z dnia na dzień czuła się coraz gorzej, nie miała ochoty na nic. Zazwyczaj po tygodniu czy dwóch jej mijało...
Uśmiechnęła się ironicznie. `Wpadłam w gówno` pomyślała.
Zaczęła się oddalać od ludzi, stała się zimna i ironiczna. Spoważniała.
Ten zawód pomógł jej zrozumieć kilka rzeczy...
~

to chyba tyle na dziś.
Taki trochę smutny wpis, wiem. Postanowiłam przelać swoje uczucia które mi towarzyszą w ostatnich dniach w to coś powyżej.
Wiem, że to trochę chaotyczne. Tak chaotycznie się czuję. ;-;

btw.
macie jakieś pomysły na notki? Anyone?

wtorek, 7 maja 2013

Stereotypy.

Czeeeeeeeeeeeeeeeść! 
Um..ostatnio ciągle mi internet siada.
Mam dość tego wiecznie zacinającego się neta. .____.

Dziś napiszę notkę o stereotypach Japonii. Czyli to jak Polacy widzą Kraj Kwitnącej Wiśni.~

Jak przeciętny Polak widzi Japończyka?
Przepytałam kilka osób z rodziny i znajomych, którzy się tym nie interesują...i wyszło kilka dziwnych rzeczy.


Po pierwsze stereotypowy Japończyk to zboczeniec, który jest niski i bardzo szczupły. Mężczyzna trzymający kobietę na uwięzi, A kobieta? Ciągle mu się poddaje i NIE MA NIC do gadania. Z tego co wiem byt kobiet w Japonii jest  teraz o wiele lepszy.

Japończycy głównie noszą kimona.
Czytając w necie wiele ludzi też tak uważa.. ._.

Teksty typu "żółtki" to chyba codzienność w moim środowisku.

Japończycy głównie żywią się rybami i ryżem. Z tego co mi wiadomo jest wiele potraw warzywnych, mięsnych, warzywno-mięsnych.

Japoński ojciec jest zimny i ma w du*ie swoje dzieci. Czytałam o wielu przypadków gdzie to ojciec był dwoma rodzicami naraz i spełniał się w tym znakomicie. Soooooooooł.....

Często naklejamy im etykiety grzecznych, ułożonych, pracowitych, nieśmiałych i milczących. Prawda czasem jest inna.

Znacie jakieś stereotypy? Ktoś od Was ze środowiska wypowiada się na ten temat nie wiedząc nic?





Dobranoc! ♥

btw. Jutro prawdopodobnie wstawię notkę z wypróbowanym przepisem.~ (^__^)y





piątek, 3 maja 2013

Witam, cześć i czołem! ^^"

Po dłuższej nieobecności i wielu przemyśleniach, co do prowadzenia bloga...postanowiłam, że będę go prowadzić dalej. Miałam go usunąć, ale jakoś nie potrafiłam.
Zmienię też trochę tematykę bloga.
Będzie nie tylko o Azji, ale postanowiłam również wrzucać notki swoje, o sobie, różne przepisy Azjatyckiej jakie będę testować etc.
Mam nadzieję, że nie macie nic przeciwko.
 Myślę, że to ubarwi tego bloga.

Jestem w trakcie czytania książki "W Korei" Anny Sawińskiej. Postanowiłam ją zrecenzować i wstawić tutaj. ^^

Co wy na to?

~~~~
Dodam notkę wieczorem.
Sayo.~ <3

poniedziałek, 4 marca 2013

Rocznica~! *w*

Konbanwa!
Jaaaka ze mnie baka. *głupia tano* Wczoraj o godzinie 19 minęła rocznica "Something about Asia".
Chciałam podziękować za to, że odwiedzaliście mojego bloga. Wiem, że zaniedbuję bloga. Postaram się to zmienić, nie zamierzam z niego zrezygnować. Szkoła mnie wykańcza etc.
Zmienię to. Będę częściej dodawać posty. Obiecałam to sobie!
Jeszcze raz dziękuję za wszystkie odwiedziny.
love u all~!  <3
wasza Tanoshii~~

niedziela, 3 marca 2013

Reituki cz. IV ~

Cześć!
Wiem, dłuuuuuuugo nie było następnej części tego yaoi i wiem, że tym razem nie jest ono genialne i wgl.
Ale wstawiam, tak jak obiecałam.
Także z góry przepraszam za tak chujowy part.
~~~~
Po incydencie jaki zaszedł tydzień temu w sali prób obaj mężczyźni starali się unikać bycia "sam na sam". Takanori nie mógł przestać myśleć, o tym co zaszło między nimi owego dnia. O ciepłych dłoniach Reity, o jego zapachu, o całym nim. Wiedział, że to nie może się powtórzyć.
- Jesteśmy mężczyznami. Tak być nie może być. - mruczał Ruki jadąc w piątk rano na próbę przed niedzielnym koncertem, który miał się odbyć w Kioto. - Ale...on tak na mnie działa! - walił głową w kierownicę stojąc na parkingu przed wytwórnią. Ostatnimy czasy Takanori miał ciekawy nawyk myślenia na głos szczególnie wtedy, kiedy był sam. Wychodząc z samochodu spostrzegł, że Akira wjeżdża na parking. `Poczekam na niego. Zobaczę jak się zachowa` pomyślał mężczyzna.
Akira nie mógł pogodzić się z tym, co zrobił. Złamał wszystkie swoje zasady, wszystko co sobie postanowił legło w gruzach kiedy ten mały facet go pocałował. Przeczesując ręką włosy, wyszedł z samochodu i jego oczom ukazała się postać wokalisty. Stał sobie przed nim jak gdyby nigdy nic, uśmiechnięty jak zawsze. `Boże jaki on jest zajebisty` szepnęła podświadomość Reity ale szybko ją uciszył.
- Cześć, Akiraa! - uśmiechnął się Ruki tym swoim głupkowatym wkurwiającym uśmiechem, który był jednocześnie słodki. `AKIRA OPANUJ SIĘ DO CHOLERY.` krzyczał na siebie w myślach. Najchętniej to by go omijał z daleka, po tym co się między nimi stało, ale nie potrafił. Za bardzo go do niego ciągnęło.
-Cześć, Ruki. - mruknął, omijając go i kierując się w stronie drzwi wejściowych. `Co to kurwa było?!` zdziwił się Ruki oschłym zachowaniem Akiry.
`Tak będzie lepiej` myślał Reita kierując się w stronę windy. Taknori poczuł dziwne ukłucie w sercu, zraniło go zachowanie jego przyjaciela. `Jeżeli tak mogę go jeszcze nazwać`
Próba minęła spokojnie, bez spięć. Takanori z Akirą nie odzywali się do siebie ani słowem, udawali że siebie nie widzieli. Reszta zespołu zauważyła ich dziwne zachowanie i postanowiła coś z tym zrobić.
- Taka-chaaaaaaaan~! - zawył idiotycznie Uruha.
- Co? - warknął ten w odpowiedzi.
- Nie unoś się tak kochanie, my wychodzimy a ty i Akira zostajecie. Musicie pogadać i chyba coś sobie wyjaśnić. Nie będzie takiej atmosfery podczas niedzielnego koncertu.
- C..co?! -zapytał nader elkowentnie Akira. - Ja też się zbieram. Nie zostanę tutaj. - dodał dobitnie.
- Nie, WY zostajecie. I mnie to kurwa nie obchodzi, że ty nie chcesz. Coś jest na rzeczy i macie porozmawiać. To już nie jest prośba. - obydwaj spojrzeli na Kaia, który postanowił zabrać głos w tej idiotycznej dyskusji, nie pozostawiając sprzeciwu. Trójka mężczyzn wyszła. Zostawiając Akirę i Takanoriego "sam na sam".
- Nie wiem czy można nazwać nas przyjaciółmi. - wypalił Ruki patrząc prosto w oczy Reicie.
- Dlaczego tak sądzisz? - zapytał się,siadając obok niego na kanapie.
- Zmieniło się nasze podejście po ostatnim incydencie. A najgorsze jest to....że przestaję Cię widzieć w roli przyjaciela. - Takanori starannie przygotowywał mowę jaką wygłosi basiście kiedy już będą mieli sposobność porozmawiać, ale w tym momencie to wszystko wyparowało. Gdy poczuł bliskość Reity nie mógł się skupić.
- Takanori...nie możemy. - usłyszał cichy szept Akiry przepełniony bólem. - Chociaż nawet, jakbym bardzo chciał..To nie możemy. To nie jest możliwe w tym przpadku. - dokończył. Wokalista nie zastanawiając się nad swoim zachowaniem wgramolił się kolana Akiry siadając na nich okrakiem. Na co ten spojrzał zszokowany.
- A teraz mnie słuchaj. Bo powiem to tylko raz. - wziął głęboki wdech i kontynuował. - Wkurwia mnie to co do Ciebie czuje i jak się przy Tobie czuje. To męczy. Ale, nauczyłem się z tym żyć. Musiałem. Rozmowy z Tobą, wygłupy jak z przyjacielem...pomagały mi przetrwać to wszystko. Ten ostatni incydent, wiem był zły okropny i zrobiliśmy coś złego, ale jeżeli mam być szczery........Podobało mi się. I jeżeli mógłbym...powtarzałbym to codziennie. - spojrzał na basistę, który patrzył na niego zszokowany, po czym poczuł jak ten go obejmuje. Mocno. Czule.
- Jesteś pojebany. Mam Cię czasem dość...ale to było słodkie. Wiesz, że robimy coś złego? - wyszeptał Akira całując Takanoriego w nos.
- Wiem, ale...pieprzyć to. - uśmiechnął się tym swoim uśmiechem za który Reita by zabił, i pocałował go. Z początku delikatnie, czule...z czasem przerodziło się to w gonitwe pożądań.
Przekonali się, że miłość i pragnienie są silniejsze.
Nie wiedzieli, że przed nimi jest naprawdę długa droga do szczęścia.

sayo~! :)